Moja biblioteczka – Zielona mila

Zielona mila - fotos z filmu

Zielona mila otwiera cykl opowieści o książkach z mojej biblioteczki. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie 🙂

Od zawsze lubiłam czytać. Przenoszenie się w inną rzeczywistość i wcielanie się w książkowych bohaterów sprawiało mi ogromną frajdę. Przez te wszystkie lata od kiedy litery zaczęły się układać w słowa a później w zdania czułam, że posiadam cudowną moc – umiejętność czytania.

Kiedy byłam dzieckiem każda książka była dla mnie nową przygodą. Bardzo lubiłam kiedy lektura była gruba a najlepiej w kilku tomach. Tak zrodziła się moja miłość do Emilki ze Srebrnego Nowiu.

Teraz zmieniły się troszkę moje czytelnicze upodobania. Przez ostatnie lata zaczytuję się w kryminałach, thrillerach, dramatach, opowieściach wojennych.

Na pierwszy ogień recenzji wybrałam Zieloną milę S. Kinga, którą czytałam stosunkowo niedawno oraz dla porównania faktów obejrzałam film.

Niestety wersja filmowa przekręca niektóre fakty zawarte w książce.

Do Zielonej mili podeszłam na samym początku nieco sceptyczne, ponieważ nigdy nie przeczytałam żadnej książki Kinga. Dodatkowo pierwsze dwa rozdziały okazały się nudne, co sprawiło, że zniechęciłam się już na samym początku. Książka poszła w odstawkę. Musiałam przetrawić to co przeczytałam. Po jakimś czasie wróciłam do niej. I okazało się, że z każdym rozdziałem, ba z każdą stroną miałam ochotę na więcej.

Zielona mila S. King

O czym jest Zielona mila?

Zielona mila to powieść o więźniach oczekujących na wyrok śmierci w więzieniu oraz o pilnujących ich strażnikach. Głównym bohaterem jest John Coffey, który zostaje skazany za brutalne zamordowanie dwóch małych dziewczynek. Czytając książkę zwróciłam szczególną uwagę na jego słowa: „Nie mogłem nic zrobić.” Czy to znaczy, że chciał zabić te dwie niewinne istoty, czy może jednak jest cień szansy, że znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie? Niestety wszystkie fakty świadczą o jego winie. Główny klawisz w więzieniu stara się znaleźć rozwiązanie tej zagadki, ponieważ nie wierzy w winę Coffey’a. Czy mu się to uda? Musicie koniecznie przeczytać 🙂

Książka doczekała się ekranizacji w 1999 roku przez Franka Darabonta. Główną rolę klawisza Paula Edgecombe’a zagrał Tom Hanks. I trzeba przyznać, że doskonale sobie poradził.

Moim zdaniem warto przeczytać najpierw książkę a potem obejrzeć film. Mogę Wam zdradzić tylko tyle, że zakończenie może Was bardzo zaskoczyć. Nie sądziłam, że doprowadzi mnie do łez.

A Wam podobała się ta powieść? Mieliście ochotę na więcej po ostatniej kartce? Ja tak. I już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejną książkę Kinga.

Książkę możecie kupić w mojej ulubionej księgarni internetowej Czytam.pl.

Główne zdjęcie to fotos z filmu „Zielona mila”.