Jedna z pierwszych „serwetek”

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po szydełko jeszcze nie wiedziałam, że zostanie ze mną już na zawsze. Choć pierwsze próby były nieudane, to nie zniechęcałam się i uczyłam się dalej. Szydełko towarzyszy mi już od mniej więcej piątej klasy szkoły podstawowej. Wtedy na zajęciach techniki każdy bez wyjątku musiał nauczyć się szydełkować.

Wtedy w wyniku prób i błędów i już nie na lekcje techniki powstało coś, co określiłam mianem serwetki. Było ich więcej… jak tylko znajdę, to uaktualnię post.

Mam ją do dzisiaj.

Scroll Up