Parzycha a może parzybroda?

Parzycha a może parzybroda?

Pewnie wielu z was zna tę zupę. Stosuje się różne nazewnictwo. U mnie w domu mówiło się kapuśniak, choć sprawa z przyprawianiem wyglądała zupełnie inaczej. Nazwę parzycha poznałam kiedy poznałam mojego Męża. To właśnie u niego w domu gościła na stole dość mocno doprawiona. Parzychę charakteryzuje pierność. Duża ilość pieprzu wyróżnia ją spośród tradycyjnych zup.

SKŁADNIKI

  • mała główka słodkiej kapusty
  • 4-5 średnich marchewek
  • 3-4 średnie ziemniaki
  • kawałek jakiegoś mięsa (ja najczęściej daję gulaszowe)
  • wędzonka (boczek albo kiełbaski farmerskie)
  • korzeń pietruszki
  • seler
  • suszony koper
  • pieprz
  • sól
  • 3 kostki rosołowe

PRZYGOTOWANIE

Do dużego garnka nalewamy wody. Mięso płuczemy i wrzucamy do garnka. Dodajemy korzeń pietruszki oraz selera (pod koniec gotowania będzie można się ich pozbyć – są tylko do nadania smaku zupie). Gotujemy. Powstałe szumowiny zbieramy. W międzyczasie szatkujemy bądź kroimy kapustę (oczywiście pamiętając o tym, żeby wcześniej ją sparzyć). Kiedy nie będzie już potrzeby zbierania szumów wrzucamy kostki rosołowe (można dać mniej – w zależności od preferencji smakowych) i pokrojoną kapustę. Marchew obieramy, myjemy oraz kroimy w kostkę. Dodajemy do zupy. W następnym kroku kroimy ziemniaki i również dorzucamy do garnka. Pomiędzy warzywami wrzucamy wędzonkę. Na sam koniec przyprawiamy solą i dużą ilością pieprzu (ale bez przesady, bo nikt jej potem nie zje). Dodajemy suszony koperek (w sezonie oczywiście świeży). Gotujemy aż warzywa będą miękkie.

Smacznego!

Warto przeczytać

Kruche ciastka mojej Mamy

Kruche ciastka mojej Mamy

Fileciki z serem cioci Justynki

Fileciki z serem cioci Justynki

Naleśniki od Teściowej

Naleśniki od Teściowej

Pierniczki

Pierniczki