Podręczny studencki piórnik

piórnik

Dlaczego właśnie tak nazwałam ten post? Odpowiedź jest prosta. Zrobiłam go z okazji rozpoczęcia studiów, czyli ładnych kilka lat temu. Pomysłów było kilka ale ten okazał się najtrwalszy i mimo ukończonych studiów służy mi do dziś. Cenię go za to, że zajmuje niewiele miejsca i dzięki temu podręczne przybory do pisania mogę zabrać wszędzie.

Z czego go zrobiłam?

Materiał to nic innego jak kawałek zużytej jeansowej nogawki od spodni podwójnie złożony. Obrobiony w tradycyjny sposób haftem dzierganym.

piornik

Kwiatek wykonany ściegiem atłaskowym. Po wyhaftowaniu przyszyty do piórnika.