Moja największa pasja

suknia ślubna na szydełku, szydełkowanie

Zaczęło się niewinnie od zwykłego szkolnego zadania. Potem były pytania do Mamy. Następnie w ruch poszły książki i ostatecznie skończyło się na Internecie. O czym mówię? Jedno słowo, które mówi wiele niech będzie odpowiedzią: Szydełkowanie.

Szydełkowanie – od czego się zaczęło?

Od zawsze wiedziałam, że mamy w domu jakiś dziwnie zakrzywiony drucik ale jakoś specjalnie mnie nie interesował bo Mama go bardzo rzadko używała (za to druty nigdy nie były chowane!). Któregoś dnia po powrocie ze szkoły zapytałam, czym mamy w domu szydełko, bo Pani kazała przynieść na zajęcia techniczne. Ku memu zdziwieniu okazało się, że właśnie ten dziwnie zakrzywiony drucik był tym przedmiotem, który potrzebuję. Mama pokazała mi podstawy.

W szkole dzieci ćwiczyły łańcuszek a ja nie dawałam Pani spokoju, bo chciałam nauczyć się czegoś więcej. I tak powstała moja pierwsza serwetka. Choć serwetka to za dużo powiedziane. Wyglądem wcale jej nie przypominało ale byłam dumna jak paw bo zrobiłam ją sama. Potem wypożyczyłam sobie kilka książek (tak, książek! Kiedy zaczynałam przygodę z szydełkowaniem nie miałam Internetu. Ba! Nawet nie wiedziałam o jego istnieniu 😉 ). I tak mijał dzień za dniem a ja umiałam coraz więcej. Ogromne było zdziwienie Mamy, gdy przyniosłam gotową serwetkę i to ażurową.

I w taki sposób szydełkowanie stało się moją pasją.

Uwielbiam zatracać się w wir szydełkowej pracy. Szydełko, wełna lub kordonek albo inne nitki do poplątania potrafią sprawić, że nie ma mnie przez kilka ładnych godzin.

Cierpliwość

Nie należę do osób, które szybko się poddają. Drążę temat tak długo aż osiągnę cel. Szydełkowanie  w pewien sposób wyćwiczyło we mnie cierpliwość. Najlepszym tego dowodem jest moje największe dzieło: Suknia ślubna (ale o niej opowiem szerzej w którymś z kolejnych postów).

Nie boję się pracy z elementami nawet, jeżeli trzeba ich zrobić kilkanaście a nawet kilkadziesiąt.

A na koniec zdradzę Wam, że sporo moich prac, które miały być prezentem powstało na tzw. ostatnią chwilę. W następnym poście opowiem Ci o serduszku rocznicowym, które do ostatniej chwili przechodziło przeróbki.

  • Cudowne początki i wspaniała historia! Jeżeli chodzi o suknię ślubną, to sama chciałabym taką ubrać, gdybym kiedyś miała ten swój dzień 😉 Moje początki wzięły się od zajścia w ciążę – będąc na zwolnieniu, zainspirowana koleżanką stwierdziła, że spróbuję – i tak zostałam z szydełkowaniem już kilka lat 🙂

    • pasjemlodejmamy

      Dziękuję za miłe słowa 🙂 Co do sukni, to jeszcze nic straconego, jeżeli ten dzień jest jeszcze przed Tobą. I na pewno byłaby to najpiękniejsza suknia ślubna 🙂

    • Edyta Zalewska

      Dziękuję za miłe słowa 🙂 Co do sukni, to jeszcze nic straconego, jeżeli ten dzień jest jeszcze przed Tobą. I na pewno byłaby to najpiękniejsza suknia ślubna 🙂

  • Pingback: Szydełkowe serce z wykorzystaniem koronki brugijskiej i irlandzkiej()

  • Pingback: Pasje młodej mamy - trudne nowego początki czyli moje inspiracje()